niedziela, 22 lipca 2012

Peanut butter love story i kruche ciasteczka z masła orzechowego


Czy w ogóle można lubić amerykańską kuchnię? Czy Amerykanie mają jakąś typowo swoją kuchnię?
Kiedy o tym myślę do głowy przychodzą mi najpierw hamburgery, frytki i inne tego typu ociekające tłuszczem przysmaki. Zabawne, bo przecież frytki z Ameryki nie pochodzą, tak samo jak pizza.


No więc zastanawiam się dalej i widzę muffinki, najlepiej z czekoladą albo z jagodami. Widzę też pancakes.

Ale najbardziej kojarzy mi się z typowo amerykańską kuchnią peanut butter and jelly sandwich. Jako dziecko nie znałam masła orzechowego. Chyba nawet nie za bardzo przepadałam za orzechami, ot tak żyliśmy obok siebie, mogłam je zjeść, ale bez nich też byłam szczęśliwa.


Masło orzechowe to moje dorosłe odkrycie. Pamiętam jak nieufnie podeszłam do pierwszego słoiczka. Że to niby można jeść na kanapkach z dżemem? Czy to aby nie jest trujące? Ale dzielnie przygotowałam kanapkę zastępując amerykańskie jelly (do dziś tego nie próbowałam) dżemem z czarnej porzeczki domowej roboty. Jakież to było odkrycie, kulinarna miłość od pierwszego kęsa.


Od tego momentu to niby zwyczajne połączenie stało się dla mnie czymś zupełnie ulubionym, a samo masło orzechowe otaczam niemal czcią. Ale przez moją wielką miłość do konsumowania go na kanapkach prawie nie wykorzystuje go do innych rzeczy. To znaczy kupuję kolejne słoiczki z zamiarem wypróbowania nowych połączeń, ale rzadko mi się udaje, bo zanim dojdzie do gotowania to większość masła znika pod kołderką dżemu. 

Jakoś nie potrafię żałować. Kupuję kolejne słoiczki z orzechową pysznością i czasami nawet coś z nich powstanie oprócz kanapek.


Składniki:

150 g masła
200 g masła orzechowego
200 g cukru
300 g mąki
1 jajko
1 łyżka ekstraktu waniliowego

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Masło bardzo dokładnie ucieramy z cukrem na gładką masę. Dodajemy jajko i dalej ucieramy. Następnie dodajemy masło orzechowe oraz wanilię i mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się ze sobą połączą.

Porcjami dodajemy mąkę. Ciasto będzie dość zwarte, do tego stopnia, że na koniec najlepiej pracować już rękami. Formujemy ciasteczka i układamy na papierze do pieczenia, mogą być blisko siebie, bo się nie rozchodzą w trakcie pieczenia.

Pieczemy w temperaturze 180°c przez 20 min.


7 komentarzy:

  1. Wspaniały przepis na pewno wypróbuję. Ciasteczka wyglądają cudownie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w maśle orzechowym zakochałam się będąc w USA jak miałam 11 lat. I te właśnie kanapki z masłem i jelly... normalnie pycha.
    Tak więc Twoich ciasteczek na pewno spróbuję. :)) Muszą być cudownie smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Solidaryzuje się z Tobą w 100 procentach jeśli chodzi o problem zjedzonego masła zanim uda się cokolwiek z niego przygotować :D Ale kuszą te Twoje ciasteczka, może uda się zachować masło do tego wypieku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie jadłam masła orzechowego:( chyba pora to nadrobić:) a potem można jeszcze upiec ciasteczka;)

    OdpowiedzUsuń
  5. urocze małe słodkości. Na rękach nosiłabym kogoś, kto wymyślił masło orzechowe...

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowna bomba kaloryczna :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...