Nic nie jest w stanie tak osłodzić ciężkiego dnia jak pyszna, nadziana owocami muffina, nawet przy prawie 35 stopniach. A ostatnie dni mam ciężkie. Nie dość, że upał nie daje normalnie żyć to jeszcze wszystkie możliwe problemy postanowiły skumulować się i przyjść do mnie na raz.
Muffinki są przepyszne. Można je zrobić przy użyciu tylko zwykłej, białej mąki, ale pełnoziarnista nadaje im niesamowitego smaku. Następnym razem zrobię je tylko z porzeczkami. Nigdy nie dawałem ich do babeczek, a warto bo świetnie się komponuję ze słodkim ciastem.
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej zwykłej
¾ szklanki mąki pszennej graham
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
Szczypta soli
¾ szklanki cukru
1 jajko
½ szklanki mleka
½ szklanki jogurtu naturalnego
¼ szklanki oleju
150 g mieszanki borówek amerykańskich i czarnych porzeczek
Umyte owoce mieszamy z 1 łyżką maki pszennej. Ja użyłam zarówno borówek jak i porzeczek, ale oczywiście mogą być same borówki lub same porzeczki.
W jednej misce mieszamy ze sobą maki, proszek, sodę i sól. W drugiej mieszamy jajko, cukier, mleko, jogurt i olej. Wlewamy mokre składniki do suchych, mieszamy i gdy prawie się połączą dodajemy owoce. Mieszamy jeszcze chwilę, ale nie za długo.
Pieczemy w temperaturze 180°C przez ok. 25 min. Z podanych składników wychodzi ok. 12 babeczek.
Prześliczne, a papilotki domowej roboty mają swój urok :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za dodanie przepisu do akcji muffinkowej! :)
obiecuję sobię ' jutro zrobię muffinki ' i nigdy mi to nie wyszło, a kocham piec;)
OdpowiedzUsuńpięknie wyglądają :) dodaje przepis do listy "do zrobienia" póki mamy świeże owoce :))
OdpowiedzUsuńŚliczne i bogate w cenne antyoksydanty :)
OdpowiedzUsuńSmak wynagradza stanie przy piekarniku w upał, prawda? ;)
OdpowiedzUsuńJak najbardziej :)
Usuń