Scroll down for text in English!
No I znowu się zaczyna.
Zauważyłam, że ostatnio mam poważne cupcakes’owe braki. Muszę przyznać, że miną już jakiś czas odkąd ostatnio je piekłam. Te, którymi chcę się dzisiaj podzielić powstały jakieś dwa tygodnie temu, ale ciągle doskonale pamiętam ich smak. Słodkie, czekoladowe, dekadenckie, z powalającym kremem kokosowym. Moje osobiste niebo.
Jak tylko zobaczyłam je na blogu How sweet it is nie mogłam zapomnieć i przestać o nich myśleć. Było tak, jakby do mnie mówiły, prosiły, żeby je zrobić. Cóż, nie mogłam odmówić. To nie byłoby właściwe :)
Więc upiekłam je, ozdobiłam kremem, zjedliśmy kilka, a pozostałe schowałam do lodówki. Ale w tej samej lodówce były tez obrane i pokrojone jabłka.
Następnego dnia, po śniadaniu skusiłam się na jedną małą babeczkę. Ale smakowały już inaczej. Nie wiem jak to się stało, ale nagle kokos smakował trochę jabłkowo.
Więc moja rada brzmi: nie kładźcie cupcakes’ów obok obranych jabłek :)
Składniki:
babeczki: (wychodzi ok. 12)
170 g mąki
20 g ciemnego kakao
3 łyżeczki pudru espresso
1 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
160 g cukru
1 jajko
1 łyżka ekstraktu waniliowego
113 g roztopionego masła
1/2 szklanki mleka
2 łyżki śmietany
5 łyżek mleczka kokosowego
W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, kakao, proszek, sól i kawę.
W drugiej misce ubijamy jajko z cukrem do białości. Nie przerywając ubijania dodajemy oba mleka, masło i ekstrakt waniliowy. Następnie dodajemy suche składniki i lekko mieszamy tylko do połączenia. Na koniec dodajemy śmietanę i mieszamy.
Ciasto rozdzielamy pomiędzy foremki. Pieczemy w 180ºC przez 15 – 18 min, do suchego patyczka.
Krem kokosowy:
1 puszka mleczka kokosowego (400 ml)
250 g masła
130 g cukru pudru
Mleczko przelewamy do patelni do sosów lub małego garnka z wysokimi ściankami. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień i ciągle mieszając redukujemy przez ok. 30 min. Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Miękkie masło rozcieramy z cukrem i powoli dodajemy po łyżce zredukowanego mleczka.
In English:
Here we go. Again.
I've noticed that there is a serious lack of cupcakes in here for some time. I have to admit that I haven't baked cupcakes for a while. This one I'm sharing today I made about two weeks ago, but I can still remember how good those were. Sweet, chocolate, decadent, with oh so GOOD coconut frosting. My personal heaven.
The moment I saw them on How sweet it is blog I was hooked. It's like they were talking to me, asking to be made. Well, I couldn't refuse. It wouldn’t be right thing to do :)
So I baked them, I frosted them, we ate a few, I put rest of them into the fridge. But there was apples in this fridge as well, peeled and sliced.
Next day, after breakfast I helped myself to one, little cupcake. And it tasted different that just a few hours ago. I don't know how, but suddenly coconut frosting tasted a little like an apple.
So I advice you not to put cupcakes next to peeled apples :)
Ingredients:
cupcakes: (makes about 12)
170 g of all purpose flour
20 g of cocoa powder
3 tsp of instant espresso powder
1 1/4 tsp of baking powder
1/2 tsp of salt
160 g of sugar
1 egg
1 tbsp of vanilla extract
113 g of melted butter
1/2 cup of milk
2 tbsp of sour cream
5 tbsp of coconut milk
In one bowl mix together all the dry ingredients: flour, cocoa powder, baking powder, salt and coffee.
In another bowl beat egg with sugar until light and fluffy. Then, still mixing, add both milks, melted butter and vanilla extract. When everything is well combined add dry ingredients, mix quickly, just until combine. At the end add sour cream and mix briefly.
Divide the batter into muffin pan laid with muffin liners. Bake in 350 degrees for about 15 – 18 minutes or until a toothpick inserted into a cupcake comes out clean. Cool the cupcakes and frost them however you like.
coconut frosting:
1 can of coconut milk (400 ml)
250 g of butter
130 g of powder sugar
Pour coconut milk into a sauce pan and bring it to a boil. Turn off the heat to low and still mixing reduce it for about 30 minutes. Let it cool completely.
Beat butter (at room temperature) with sugar. Slowly, still mixing add coconut milk, one tbsp at the time.








rewelacyjnie wyglądają
OdpowiedzUsuńSuper babeczki i ślicne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Basia
dzięki :)
UsuńKawowe , urzekające co nieco ... nie sposób się oprzeć :)
OdpowiedzUsuńHehe... u mnie z pewnością żadna z babeczek nie dotrwałaby do etapu "nocowania" w lodówce ;) Wyglądają bosko!
OdpowiedzUsuńdotrwały tylko dlatego, że bardzo późno skończyłam je robić :)
UsuńFajny pomysł:) Wyglądają przepięknie :D
OdpowiedzUsuńUroczo wyglądają!
OdpowiedzUsuńCudowne, muszą być rewelacyjne!
OdpowiedzUsuńJakie piękne maleństwa! Jestem absolutnie oczarowana :)
OdpowiedzUsuńKocham Twoje cupcakes i wcale nie dziwię się, że nie mogłaś powstrzymać się, żeby ich nie zrobić. Wyglądają obłędnie. Swoją drogą, dobrze, że piszesz o tych jabłkach, bo w życiu nie przypuszczałabym, że ich aromat jest aż tak intensywny. Muszę wyrobić sobie nawyk wkładania wszystkiego do pudełek :)
OdpowiedzUsuńŚliczne babeczki! Wyglądają bajkowo ;)
OdpowiedzUsuńprzepiękne zdjęcia.. ;] ach, nic tylko zajadać te urocze babeczki!
OdpowiedzUsuńdelicious!
OdpowiedzUsuńracja, wyglądają niebiańsko!
OdpowiedzUsuńŚwietne ;) przepysznie wyglądają;)
OdpowiedzUsuńRewelacyjne takie kawowe babeczki ummmmm :) zabieram jedną :)
OdpowiedzUsuńnomnomnomnommmm♥
OdpowiedzUsuńBabeczki wyglądają ślicznie i na pewno są pyszne. I naprawdę podobają mi się te zdjęcia!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo :)
UsuńJak wytwornie!
OdpowiedzUsuńCudne Ci wyszły, bardzo eleganckie :) A te zdjęcie powalają po prostu :)
OdpowiedzUsuńpiekny blog :) piekne zdjecia a juz o przepisach nie wspomne :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Wspaniałe połączenie....kawa i kokos!
OdpowiedzUsuń