czwartek, 17 stycznia 2013

Chlebek bananowy z czekoladą

Banana bread with chocolate
Englsh version below
W stosunku do bananów wykazuję się dość dużą nieufnością, która sięga jeszcze lat mojego wczesnego dzieciństwa. Będąc małą dziewczynką zatrułam się tortem urodzinowym mojej koleżanki, w którym oczywiście były banany. Może był to zwykły zbieg okoliczności, ale od tamtej pory od bananów trzymałam się z daleka. Co jest chyba najdziwniejsze moja niechęć dotyczy tylko świeżych bananów. Wszelkie przetwory, a także suszone banany lubię i jem chętnie. Nie potrafię się chyba przełamać tylko do zapachu i konsystencji świeżych bananów.

Z kolei banany w wypiekach zupełnie mi nie przeszkadzają. Jednak trudno mi było się do nich przekonać, bo pierwsze doświadczenia mam z nimi trudne. Swoje pierwsze podejście do chlebka bananowego miałam kilka lat temu, cztery, może pięć. Cóż to była za spektakularna porażka rozmiarom dorównująca wielkości zakalca jaki powstał w cieście. Niestety nie mam juz przepisu, z którego wtedy korzystałam, może dziś dała bym radę ustalić co z nim było nie tak, lub co bardziej prawdopodobne, co ja zrobiłam źle.


Aż do niedawna czułam niechęć do ponownej próby bananowych wypieków. Ostatnio jednak coraz częściej zaczęła mi się plątać po głowie myśl, że może jednak czas się z tym zmierzyć raz jeszcze. W końcu doświadczenie jakby nie było mam większe, a i tyle wspaniałych przepisów do wyboru pojawiło się na różnych blogach. Tak więc klamka zapadła, banany kupiłam i zabrałam się do wyszukania odpowiedniego, sprawdzonego przepisu. Wybór padł na wersję Basi z bloga Życie w apetycie. Dokonałam tylko niewielkich, kosmetycznych zmian masła na olej, rumu na whisky, a orzechów na czekoladę. Wyszło wspaniale, więc myślę, że kolejne wariacje to tylko kwestia czasu, także tego wolnego. Ostatnio mam tyle pomysłów, że brakuje mi czasu na realizację wszystkich :) 


Składniki:

300 g dojrzałych bananów
185 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
2 jajka
150 g cukru
100 ml oleju roślinnego
1 łyżka ekstraktu waniliowego
50 ml whisky (lub innego alkoholu)
80 g suszonej żurawiny
100 g czekolady

Mieszamy mąkę z proszkiem, sodą i solą. Żurawinę zalewamy alkoholem, podgrzewamy na niewielkim ogniu aż wchłonie płyn i odstawiamy do ostygnięcia.

Jajka ucieramy z cukrem, olejem i ekstraktem na gładką masę. Dodajemy rozgniecione widelcem banany i dobrze mieszamy. Do suchych składników dodajemy pokrojoną drobno czekoladę, mieszamy i dodajemy do masy bananowej, mieszamy do połączenia się składników. Na koniec dodajemy żurawinę.

Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki o wymiarach 25x10 cm, lub jak ja do dwóch mniejszych foremek o wymiarach 20x8 cm. Pieczemy w 170 C przez ok. 60 - 70 min. Moje chlebki piekły się 55 min, najlepiej sprawdzić to wbijając w ciasto patyczek. Jeśli wychodzi suchy to znaczy, że jest upieczone. 

 In English:


Maybe I've mentioned that I'm not the biggest fan of bananas. When I was a little kid I got sick after eating my friend's birthday cake with bananas in it. From this moment I tried to stay as far away from bananas as possible. The weird thing is, that I have that doubts only for fresh bananas. All of the dried, candied stuffs, things with banana taste in it, I like and eat. I just can't get over fresh bananas smell and  consistency.

Bananas in cakes don't bother me at all. But I must say, that at the beginning it wasn't easy. My first experience with banana cake is not so good. It was disaster to be honest. It happened a few years ago, four, maybe five. I still don't know what went wrong and I don't have this recipe, so I can't try again and see if there were something wrong with the recipe, or more likely, what I did wrong.

Lately, I started to fell need to try again, to give banana cake another chance. Well, when if not now. I have more experience and so many wonderful recipes on other blogs are waiting to be used. So I decided. I bought bananas and I started to search for the right recipe to go with. I choose one form Życie w apetycie blog. My little changes are replacing butter with vegetable oil, rum with whisky and nuts with chocolate. The result is better than I thought it's gonna be. I am for sure will try different banana breads soon, when I'll have more time to bake. Right now, when I really don't have time, I have so many ideas :) 


Ingredients:

300 g mature bananas
185 g all purpose flour
2 tsp baking powder
1/2 tsp baking soda
1/2 tsp salt
2 eggs
150 g sugar
100 ml vegetable oil
1 tbsp vanilla extract
50 ml whisky (or other alcohol)
80 g dried cranberry
100 g chocolate

Mix flour with baking powder, baking soda and salt. In a pot heat up cranberry and alcohol, cook over a small heat until cranberry drinks all the liquor. Set aside to cool.

Beat eggs with sugar, oil and vanilla extract until you'll have smooth mixture. Add bananas mashed with a fork and mix them in. To the dry ingredients add chopped chocolate, mix and add to wet ingredients. When everything combines add cooled cranberry and give it a quick mix.
Pour mixture into 25x 10 cm baking pan laid with parchment paper, or just like I did, use two smaller 20x8 cm baking pans. Bake in 170 C (338 F) for 60-70 minutes. My breads baked for 55 minutes. To check if they're done insert a toothpick in, if it comes out clean they're baked.


11 komentarzy:

  1. Połączenie bananów z czekoladą to pyszna, sprawdzona klasyka. Super chlebek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, jakie cudownie smaczne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja banany lubię w każdej postaci :) Być może właśnie dlatego, że nie mam z nimi przykrych wspomnień :) Chlebek wygląda pięknie, wyobrażam sobie jego zapach i smak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki chlebek z czekoladą mogłabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super przepis. Zapisuję go sobie i będę piekła w niedługim czasie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Chleb wyszedl ci idealnie! Podziwiam zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Duża ilość czekolady mnie całkowicie przekonuje :) Super dechy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię świeże banany, ale w wypiekach wszelakich chyb a jeszcze bardziej :) Nadają przyjemnej, ciężkawej konsystencji i specyficznej słodyczy, która akurat mi odpowiada.
    Twój chlebek wygląda wspaniale, ach, ta czekolada...

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealne ciasto na zimową porę:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...