Scrol down for text in English
Czas ruszyć do pracy po świąteczno noworocznej
przerwie. Nie ma już wyboru i nieco łaskawszym okiem muszę spojrzeć na moją
pracę magisterską, a raczej jej niewielki fragment jaki udało mi się do tej
pory stworzyć. Na szczęście coraz mniej zostało nieciekawej teorii i coraz
bliżej jestem do tego, żeby wreszcie zająć się tematyką samych blogów. Może
teraz obudzi się we mnie większy zapał do pisania. Myślę, że mój promotor by to
pochwalił :) Na szczęście przeglądanie blogów i blogowanie mogę nazwać research'em.
W końcu nie można pisać o blogach kulinarnych nie będąc na bieżąco :)
Ostatnio zamarzyły mi się moje absolutnie ukochane
włoskie ciasteczka cantuccini (lub biscotti di Prato). Swoją nazwę oraz smak
zawdzięczają dwukrotnemu pieczeniu. Tym razem postanowiłam trochę poszaleć ze
smakiem. Przechodzę teraz fazę zajadania się solonym karmelem i to właśnie on
wylądował w ciasteczkach. Doskonale pasują do niego orzechy. Ja użyłam
mieszanki włoskich i laskowych.
Składniki:
100
g dowolnych orzechów
2
jajka
330
g mąki
140
g cukru
3
duże łyżki solonego karmelu
1
łyżka ekstraktu waniliowego
Sos
karmelowy przygotowujemy z tego przepisu i na koniec dodajemy do niego 1/2
łyżeczki soli.
Orzechy
drobno siekamy. Jajka ucieramy z karmelem i ekstraktem waniliowym. Dodajemy
mąkę wymieszaną z cukrem, a na końcu orzechy. Zagniatamy zwarte ciasto (będzie
dość kleiste). Dzielimy ciasto na dwie części i z każdej formujemy wałek o
długości ok. 30 - 40 cm. Oba wałki układamy na wyłożonej papierem formie do
pieczenia i lekko spłaszczamy. Pieczemy w temperaturze 150 C przez 35 min.
Następnie wyjmujemy i pod dość ostrym kątem kroimy ciasteczka. Rozkładamy i
ponownie pieczemy przez 15 min, a następnie studzimy na kratce.
In English:
It's time to get to work after holiday break. For me
it means getting back to writing my master's thesis, or I should say these few
pages, that I hope one day will become my master's thesis. Luckily, I'm almost
done with boring theory parts and now I'm finally beginning to write about food
blogs. I hope, that now work will be a lot nicer and I will have more
motivation. I'm glad, that reading blogs and blogging itself can be, in this
case, classified as research :) Researching is what I do for most of my time to
be honest :)
Lately, I've been dreaming about my absolutely
favorite Italian cookies cantuccini (or biscotti di Prato). But I wanted to
give them some twist. Since now I'm going through "I'm adding salted
caramel to almost everything" phase, I decided to make caramel version of cantuccini. Salted
caramel works amazing with nuts, so I added them too. I used mix of walnuts and
hazelnuts.
Ingredients:
100 g nuts of your choice
2 eggs
330 g all purpose flour
140 g sugar
3 big tbsp salted caramel
1 tbsp vanilla extract
We make caramel sauce from this recipe and at the end
we add 1/2 tsp of salt.
Chop nuts (doesn't have to be very finely). Beat eggs
with caramel and vanilla extract. Add flour mixed with sugar and nuts. Knead a
dough (it's gonna be quite sticky). Divide dough into two parts and form them
into logs. Put both of
them on baking tray laid with parchment paper and press down gently with your
hand. Bake in 150 C (302 F) for 35 minutes. Remove them from oven, cut
diagonally into slices. Place them on baking tray again and bake for another 15
minutes. Cool on cooling rack.










pysznie...myślisz, że z mąki pełnoziarnistej lub razowej też wyjdą?
OdpowiedzUsuńmyślę,że tak, pewnie miały by jeszcze ciekawszy smak, pełnoziarnista wersja też do wypróbowania :)
UsuńKarmel z solą kusi mnie od jakiegoś czasu. Ciekawy pomysł z użyciem go w cieście na biscotti. Zapisuję do zrobienia - czuję, że muszę spróbować ich smaku. Dzięki z udział w akcji :).
OdpowiedzUsuńTarzynka
Sama słodycz z tym karmelem. :)
OdpowiedzUsuńThey really look amazing dipped in that sweet caramel sauce!
OdpowiedzUsuńwyglądają przepysznie!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Uwielbiam solony karmel biscotti też a wieki nie jadłam. Dzięki za wizytę na moim blogu i mam nadzieję że zostało coś do mleczka w garnku po karmelu ^^
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
akurat nie, bo jak go przelewałam do słoiczka był jeszcze ciepły i dało się wyjeść do końca, ale nic straconego :)
UsuńPowodzenia w pisaniu pracy magisterskiej! Biscotti z karmelem, to musi być pyszne, teraz to już burczy mi w brzuchu na potęgę!
OdpowiedzUsuńdzięki, przyda się na pewno :)
UsuńCiasteczka pierwsza klasa, praca magisterska pewnie ciekawa skoro o "nas" :) Ja mam już 4 rozdziały mojej magisterki, trzeba zacząć dalej pisać :)
OdpowiedzUsuńTo ja się mogę schować, bo dopiero walczę o ukończenie 1 rozdziału :) Praca ciekawa, ale teoria o nowych mediach i komunikacji mnie przeraża
UsuńUwielbiam te ciasteczka. I ten sos karmelowy kusi niesamowicie :).
OdpowiedzUsuńbardzo fajne ciasteczka :) nigdy takich nie jadłam :) a temat pracy mgr bardzo ciekawy ;)
OdpowiedzUsuńHi Gosia! Thanks for your visit on my blog and.... wow! Your photos are fantastic!
OdpowiedzUsuńAlso wonderful recipes (I'm italian, so i love cantuccini!) :-)
Gosiu - te ciasteczka zawsze poprawiają humor:), a zdjęcia robisz bardzo ładne:). Siły na magisterkę! Kiedy ja pisałam swoją nie było mowy o blogach kulinarnych...
OdpowiedzUsuńTematu pracy aż zazdroszczę, ciekawa jestem jaki ja w tym roku wybiorę temat pracy inżynierskiej... Cantuccini jadłam tylko kupne, muszę wreszcie zrobić samodzielnie, jedynym problemem jest to, że za chrupaniem u mnie nikt nie przepada. Ale co tam, najwyżej schrupie sama ;)
OdpowiedzUsuńz chęcią porwałabym kilka sztuk do schrupania :)
OdpowiedzUsuńHaces unas fotos muy bonitas.
OdpowiedzUsuńBlanca de
JUEGO DE SABORES
na widok tego sosu karmelowego spływające po słoiczku moim śliniankom puściły zaworyd :)
OdpowiedzUsuńi give a finger to taste that!!!it looks so yum :)
OdpowiedzUsuńCantuccini! szkoda ze nie mam piekarnika, jak tylko zajadę do domu to wypróbuję ten przepis!
OdpowiedzUsuńpiszesz magisterkę o kulinarnych blogach? ale Ci zazdroszczę, chętnie zgubiłabym się w tym temacie, musi być ciekawie i kolorowo. i pysznie. i można mieć pretekst do pieczenia i chrupania ciasteczek :) ja ostatnio wymęczyłam 40 stron mojej mgr i na najbliższy czas mam dość.. czekam na słowa promotorki, albo usłyszę że jest ok i będę pisać dalej, albo duża część tekstu będzie do poprawki/wyrzucenia. ach, ja chcę ciastko!
OdpowiedzUsuńTak, dokładnie o strukturze komunikacyjnej i funkcjach polskich blogów kulinarnych :) Znam ten niepokój, właśnie wczoraj zostawiłam promotorowi I rozdział do oceny
UsuńYum sounds and looks delicious
OdpowiedzUsuń1
Hi there Dear, are you truly visiting this web page on a regular basis, if
OdpowiedzUsuńso afterward you will absolutely take pleasant know-how.
Also visit my site how do you cure toenail fungus
This is my first time pay a visit at here and i am really pleassant to read
OdpowiedzUsuńall at single place.
Feel free to visit my web site :: natural breast enhancer
I think that is among the most important info for me.
OdpowiedzUsuńAnd i'm happy reading your article. However wanna remark on some general things, The site style is wonderful, the articles is in reality excellent : D. Excellent activity, cheers
Also visit my blog ... mens growth hormone