Scroll down for English text
Wiecie
z czym kojarzy mi się robienie domowego makaronu? Z prawdziwym włoskim domem,
gdzie prawdziwa włoska mamma w
fartuszku ubrudzonym mąką przygotowuje pastę. Krząta się, zagniata, obiera,
miesza. Gotuje obiad dla całej familii, która wieczorem zbierze sie na pysznej
kolacji. Potem usiądą razem przy wielkim stole i pijąc wspaniałe włoskie wino
zjedzą domowy makaron. Od razu staje mi przed oczyma scena kolacji w Pod słońcem Toskanii. Mało który film
pokazuję taką miłość do jedzenia.
Teraz,
kiedy każdy rodzaj makaronu można bez problemu kupić, domowy stał się niemal
luksusem. Luksusem, który wymaga czasu i pracy. Łatwiej pójść do sklepu. Na co
dzień też tak robię. Ale od czasu do czasu, gdy mam mniej pracy lubię zrobić
makaron sama.
Ale makaron to tylko początek. Do makaronu potrzebny jest sos. Tym razem było pesto. Pesto niezwykłe, bo z orzechów. Jakiś czas temu dostałam od koleżanki ponad kilogram orzechów włoskich, które od progu wołały, żeby dobrze je wykorzystać. Więc oskubałam moją bazylię i zabrałam się do gotowania.
To
danie spokojnie nakarmi 4 głodne osoby :)
Składniki:
makaron:
300
g mąki
3
jajka
1/2
łyżeczki soli
Z
podanych składników wyrabiamy gładkie ciasto. Odkładamy na pół godziny. Po tym
czasie rozwałkowujemy, zwijamy w rulon i wycinamy makaron. Oczywiście można to
też zrobić za pomocą maszyny do makaronu. Gotowy makaron rozkładamy i
zostawiamy na ok. 30 min do podsuszenia.
Gotujemy
al dente w lekko osolonej wodzie.
pesto
orzechowe:
70
g orzechów włoskich
20
g świeżej bazylii
20
g startego parmezanu
sól
do smaku
oliwa
z oliwek (3-5 łyżek)
You know what see when I think about homemade pasta? A real Italian home, where Italian mamma is making fresh pasta. She kneads, bustles, peels, stirs. She cooks diner for whole family gathering to eat together and drink amazing Italian wine. Just like in Under the Tuscan Sun. I've never seen a movie, that shows such a love for food.
Now, when you can so easily buy pasta, making it at
home is luxury. Luxury, that require time and work. It's easier just to buy it.
Most of time I also do it. But sometimes, when I don't have that much work, I
like to make pasta myself.
But pasta it's just a beginning. A good sauce is also
needed. So I made this pesto. Quite unusual, 'cause made of walnuts. Some time
ago, my friend gave me about 1 kilo of walnuts, that almost screamed to put
them to a good use. So I picked up leaves from my basil and I started to cook.
Ingredients:
pasta:
300 g all purpose flour
3 eggs
1/2 tsp salt
Make a pasta dough from all of the ingredients. Set
aside for 1/2 hour. Roll it out really thin, form it into a roll and cut out
your pasta. You can also do it with a pasta machine. Dust it with flour and
leave for about 30 minutes to dry up a little. Cook al dente in slightly salted
water.
walnut pesto:
70 g walnuts
20 g fresh basil
20 g grated parmesan
salt to taste
olive oil (3-5 tbsp)
Blend together walnuts, basil and parmesan. Add olive
oil one tbsp at a time until pesto will have right consistency (it's gonna be
quite dense). Season with salt. Mix with hot pasta and decorate with extra
walnuts and parmesan.








Mmmm, wygląda smakowicie. Jak i cały blog. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentuje w tych miseczkach z Biedronki :)
OdpowiedzUsuńAż mi ślinka pociekła. A ja ostatnio nie mam czasu na gotowanie :((
Uwielbiam pesto, orzechy i wszelkie pasty... Musiało być przepysznie! *_* Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńPrzyznaję się bez bicia, że makaronu jeszcze nigdy nie robiłam... Ale pamiętam ten babciny... to było coś!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :) A sama potrawa też świetnie się prezentuje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!