Scroll down for text in English
Jak
co roku w Tłusty Czwartek cały nasz kraj ogarnia pączkowa histeria.
Przynajmniej mi się tak wydaje. Wszyscy kupują pączki, jedzą pączki i o nich
rozmawiają. Tradycyjne pytanie to Ile już
dzisiaj zjadłeś pączków? O pączkach głośno jest na ulicy i w telewizji, bo
czy w ten dzień jakiś serwis informacyjny mógłby tak istotną informacje
pominąć? Raczej nie, a nuż ktoś jeszcze zapomni i nie zje żadnego pączka.
Podobno to przynosi pecha :) Moim zdaniem bardziej pechowo może się skończyć
takie niekontrolowane obżarstwo. Ale spokojnie. W telewizji, jak co roku,
poinformują nas dokładnie o kaloryczności naszych przysmaków, doradzą też ile jakiego wysiłku trzeba, żeby
takiego jednego pączka spalić.
Cóż,
tradycji musi stać się zadość. A tradycja, przynajmniej w moim otoczeniu,
wygląda tak, że najpierw jemy, a od jutra lamentujemy: ile to kalorii, i że na
dietę trzeba iść, bo przecież już lato niedługo, że jakoś trzeba wyglądać na
tych plażach. Nie zrozumcie mnie źle. Do pączków nic nie mam. Sama nie
przepadam, ale zdaję sobie sprawę, że dobrej jakości pączek może smakować. Nie
rozumiem po prostu tego szaleństwa, które każe nam jeść i jeść, bo jak nie
zjesz to chyba coś jest z Tobą nie tak, w końcu tradycji nie wypada tak perfidnie
ignorować :)
W
moim domu dużo bardziej od pączków popularne są faworki, które swoją drogą
bardzo lubię. Ale w tym roku nie kupuje, nie piekę i nie smażę. Spokojnie,
bojkotu nie planuję :) Chcę stworzyć sobie nową tradycję. Od dziś Tłusty
Czwartek świętować będę kubkiem pysznej, gorącej czekolady doprawionej chili, z
dużą chmurką bitej śmietany. Dla mnie brzmi to dużo lepiej niż każdy pączek.
Chili jest jedną z tych rzeczy, która doskonale pasuje do czekolady. Jeśli
jeszcze nie mieliście okazji spróbować zapewniam, że warto. Mam nadzieję, że
ktoś się do mojego sposobu świętowania przyłączy :)
Składniki:
1
porcja
200
ml mleka
50
g ulubionej czekolady (dobrej jakości)
1
łyżeczka kakao
1/3
łyżeczki rozpuszczalnego espresso
szczypta
soli
szczypta
chili
bita
śmietana i kakao do dekoracji
W
rondelku podgrzej mleko. Odejmij 2 łyżki i rozprowadź w nich dokładnie kakao,
kawę, sól i chili. Do gorącego, ale nie gotującego się mleka dodaj połamaną na mniejsze kawałki
czekoladę, zmniejsz ogień i mieszając gotuj do całkowitego rozpuszczenia. Dodaj
rozpuszczone kakao z przyprawami, dokładnie wymieszaj.
In English:
The last Thursday before the beginning of the Lent is
called in Poland Fat Thursday (Tłusty
Czwartek). This is very special day, when we eat a lot of pączki (sing. pączek). I'm sure you've heard of them. Days like Fat Thursday are
well known all around the globe. In some countries days like that are
celebrated on last Tuesday before Lent, which in my opinion has more sense than
what we do in Poland. I also heard, that in US there is a day called Pączki Day
and it's celebrated especially in areas where a lot of Polish people live, like
Chicago :)
But anyways. On Fat Thursday we forget about calories.
Some also says, that if you don't eat any pączki
on this day, you won't be lucky in a future. So we eat and eat. Some people eat
only one or two, but some can eat much more. Everybody know, that on this day
you can get a little crazy and you will have plenty of time to lose weight
later. It's funny, but if you walk down a street in any Polish city this day,
you will see long queue in front of almost every bakery. It's quite a view
:)
This year, I'm not doing anything. No baking, deep frying and, what most important, no eating way too much. I just don't feel like doing it. I'm gonna make my own tradition with this spicy hot chocolate. Chocolate is not something, that I eat very often, so it suits day like this one quite well. I think, that chocolate and chili is one of the best flavors combination I know about. I remember trying it for the first time. It was truly a revelation for me. A nice mug of this goodness, topped with some heavy cream is something, that you really shouldn't say no to. Especially on Fat Thursday :)
Ingredients:
1 portion
200 ml milk
50 g your favorite chocolate (good quality)
1 tsp unsweetened cocoa powder
1/3 tsp instant espresso powder
pinch of salt
pinch of chili powder
whipped heavy cream for decoration
In a pot heat up milk. Incorporate well cocoa powder,
coffee, salt and chili in two tbsp of milk taken from the pot. When milk is hot,
but not boiling, add chocolate crushed into smaller pieces. Turn the heat down
to low and still mixing cook until chocolate will melt completely. Add cocoa
and spices mixture, mix well.
Pour into a mug and decorate with whipped heavy cream.









Piłam kiedyś czekoladę z chili, pyszna jest :)
OdpowiedzUsuńPS Śliczny kubek :)
Ooo przypomniałaś mi o tym pysznym napoju:) wygląda pysznie
OdpowiedzUsuńNigdy nie piłam z dodatkiem chili, ale wygląda obłędnie;)
OdpowiedzUsuńPięknie wyszła CI czekolada :) Ja bardzo lubię jeszcze dodawać panki marshmallow!
OdpowiedzUsuńCudnie wygląda,masz rację z histeria pączkową:)
OdpowiedzUsuńZawsze piję czekoladę z chili,uwielbiam!
Pozdrawiam!
Kalejdoskop Renaty
Ojej to wygląda obłędnie :)
OdpowiedzUsuńKubeczek, zdjęcia, czekolada - jestem zauroczona! Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńo mamuniu ale mi ochoty narobiłaś :) cudowne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńPyszności!, a do tego genialne zdjęcia :) Palce lizać! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam połączenie czekolady i chilli :)
OdpowiedzUsuńAle pączek musi być, i już :) Tradycja, szczególnie, kiedy jest się daleko od domu, rzecz święta ;)