wtorek, 12 lutego 2013

Semlor - szwedzkie bułeczki z kardamonem

Semlor - swedish cardamom buns 
English text below

Ostatnio jestem coraz to bardziej i bardziej zafascynowana Szwecją, tak jak kiedyś Włochami, które swoją drogą dalej uwielbiam. W sumie to moja miłość do Italii wzięła się trochę z przypadku. Kilka lat temu postanowiłam pożytecznie spędzić wakacje i zapisać sie na jakiś kurs językowy. Ciągnęło mnie do szwedzkiego, ale niestety nie udało mi się znaleźć w okolicy żadnego kursu. Stanęło więc na włoskim. Absolutnie nie żałuję, to piękny język i wspaniała kultura. Trochę mam wyrzuty sumienia, bo ostatnio zaniedbałam naukę, ale planuję to naprawić. W każdym razie szwedzki i Szwecja cały czas chodzą mi gdzieś po głowie i mam nadzieję, że kiedyś uda się coś z tym zrobić :) 

Szwecja kojarzy mi się przede wszystkim z zorzą polarną. Mam takie marzenie, żeby kiedyś zobaczyć to wspaniałe zjawisko na własne oczy, to naprawdę musi być coś niesamowitego. Poza tym, to przecież kraj wysokich, przystojnych mężczyzn (ten Alexander Skarsgard :)) i wspaniałej, naturalnej kuchni. Podobno Szwedzi to jeden z najlepiej odżywiających się narodów, chociaż i tu spotkałam różne opinie. Niestety, ale w dzisiejszych czasach hamburgery i McDonald docierają wszędzie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że tradycyjna szwedzka kuchnia to przede wszystkim prostota. 
 
Bułeczki semlor też są proste. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest z nimi trochę pracy, ale tak naprawdę gdy ciasto już wyrośnie robi sie je błyskawicznie. Szwedzi jedzą je przede wszystkim w Tłusty Wtorek, który wypada dziś :) Są to małe bułeczki drożdżowe z kardamonem wypełnione migdałowym nadzieniem i bitą śmietaną. Osobiście uważam, że nadzienie migdałowe to ich zdecydowanie najlepsza część :) 


Przepis pochodzi z bloga Call me cupcake. 

Składniki:

bułki:

25 g świeżych drożdży
75 g masła
240 ml mleka
1/2 łyżeczki kardamonu
1/4 łyżeczki soli
3 łyżki cukru
370 - 450 g mąki

jajko do posmarowania

Drożdże kruszymy do miski. Rozpuszczamy masło, a następnie dodajemy do niego mleko i kardamon. Zalewamy drożdże i mieszamy do połączenia się. Dodajemy cukier, sól i mąkę zaczynając od 370 g, a jeśli będzie taka potrzeba dodajemy resztę. Ciasto powinno być lekko klejące, ale nadające się do pracy. Przykrywamy miskę z ciastem ściereczką i odstawiamy do wyrastania na ok. 45 minut.

Gdy ciasto będzie już wyrośnięte formujemy z niego 12 - 20 kulek w zależności od tego jakiej wielkości bułeczki chcemy mieć, ja zrobiłam 12. Układamy je na wyłożonej papierem blasze, przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Smarujemy bułeczki rozmąconym jajkiem. Pieczemy w 225 C przez 6 -9 minut, w zależności od rozmiaru. Zostawiamy do wystudzenia.

Odkrawamy wierzch każdej z bułeczek i robimy w środku dziurkę wydłubując trochę wnętrza (zostawiamy je do nadzienia). Robiłam dość spore dziurki, bo nadzienia wychodzi dużo.

nadzienie:

400 g pasty migdałowej*
ok. 6-7 łyżek mleka

480 ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

cukier puder do posypania

Mieszamy pastę migdałową, mleko i pozostałe wnętrza bułeczek, aż do powstania gładkiej masy. Wypełniamy nią bułeczki. Ubijamy na sztywno śmietankę z cukrem i wanilią. Za pomocą rękawa cukierniczego lub zwykłej łyżki wykładamy bitą śmietanę na bułki, a na to kładziemy odkrojone wierzchy. Posypujemy cukrem pudrem.

* Można użyć gotowej pasty, lub zrobić samemu z 1 1/2 szkl. cukru pudru, 105 g mielonych migdałów, 1 białka i odrobiny ekstraktu migdałowego. Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy, a pastę porządnie schładzamy przed użyciem, najlepiej przez całą noc. Z tych składników wychodzi ok. 500 g pasty. 

In English:


Lately I'm getting more and more fascinated with Sweden, just like with Italy before. Well, I still love Italy, but this love started somehow by accident. Few years ago, during my summer vacation, I wanted to do something useful and I decided to learn, or begin learning, new language. I really wanted it to be Swedish, but I couldn't find any course in my neighborhood. So I picked Italian and I don't regret at all. It's such a beautiful language and also amazing culture. I fell a little bad about not studding it as much as I should these days, but I really plan on changing that :) Anyway, I still have Sweden on my mind and I hope, I will be able to do something about it in the future.     

I think of Sweden as a country of northern lights. I would love to see them myself, it has to be such an extraordinary experience. Besides that, Sweden is a country of tall, handsome guys (like Alexander Skarsgard :)) and amazing, natural cuisine. I heard, that Swedish people are one of the healthiest eating nation, but these days you can never know, hamburgers and McDonalds are all over the world. But either way, traditional Swedish cuisine is best described by word "simple". 
     
Semlor buns are also very simple. At first sight you can think, that there is quite some work with them, but it is not true. When the dough will grow, you can make the rest really fast. In Sweden these are eaten on Fat Tuesday (that means today :)) Semlor are little, cardamom buns with almond filling and whipped cream. In my opinion almond part is the best part :)

This recipe comes from Call me cupcake blog. 

Ingredients:

buns:

25 g fresh yeast
75 g butter
240 ml milk
1/2 tsp cardamom
1/4 tsp salt
3 tbsp sugar
370 - 450 g all purpose flour

1 egg for brushing

Crumble the yeast into a bowl. Melt butter, add milk, cardamom and heat up, it has to be really warm, but not hot. Pour over the yeasts add sugar and stir until dissolved. Add flour mixed with salt. Start by adding 370 g, then if needed, add the rest. Dough should be just a little sticky. Cover bowl with a cloth and set aside to rise for about 45 minutes.

Form 12 - 20 buns depending on what size you want, I made 12. Put them on a baking sheet laid with parchment paper, cover with a cloth and let them rise for 45 - 60 minutes.

Brush them with lightly beaten egg. Bake in 225 C (437 F) for 6 -9 minutes (depending on size). Cool them completely.

Cut of the top of each one and make a little hole inside (leave the inside bits of the buns for filling) 

almond filling:

400 g almond paste *
about 6-7 tbsp milk

480 ml heavy cream
2 tbsp powdered sugar
1 tsp vanilla extract

powdered sugar for dusting

Mix almond paste, milk and insides of the buns until you will have smooth mixture. Fill the buns with it. Whip heavy cream with sugar and vanilla. Using a piping bag or a spoon put whipped cream on top of the almond filling, then put on the tops. Dust with powdered sugar. 

* You can buy almond paste or make it at home using 1 1/2 cup powdered sugar, 105 g ground almonds, 1 egg white and a few drops of almond extract. Just mix all of this ingredients. Before using, almond paste should be really cold, so keep it in a fridge for couple of hours, or overnight. This will make about 500 g of almond paste. 


7 komentarzy:

  1. Ostatnio zostałam poczęstowana właśnie taką kardamonową bułeczką i bardzo mi zasmakowała, muszę powtórzyć przepis i sama je upiec. Do tego tak ładnie się prezentuje na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Would be difficult to decide if I like Sweeden or Italy more.. they both are wonderful and so different. It's great that we can enjoy food from anywhere in the world and feel at least a little part of that country in our home :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba zamienilibyśmy nawet pączka na te bułeczki! :) Piękne zdjęcia, dziękujemy za dodanie jednego z nich do Wykrywacza!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam drożdżowe ciasto,a Twoje bułeczki wyglądają przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia takie, że od razu zakochałam się w tych bułeczkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapisałam w zakładce do zrobienia :) super się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...