Czasami miewam obsesje dotyczące jakichś smaków.
Tak
było z kokosem i z karmelem a ostatnio z orzechami. Obecnie przerabiam obsesję
migdałowo-marcepanową.
Zaczęło
sie niewinnie od szwedzkich bułeczek semlor. Do ich przygotowania po raz
pierwszy zrobiłam pastę migdałową. Nigdy wcześniej za marcepanem nie szalałam,
ale po spróbowaniu nadzienia kardamonowych bułeczek zwariowałam.
Pamiętacie
jak pisałam, że mam w lodówce zapas karmelu, który dodaję do owsianki? Teraz
jego miejsce zastąpiła właśnie pasta migdałowa, która swoją drogą w owsiance
równie dobrze się sprawdza.
No
więc ostatnio myślałam nad zastosowaniem pasty migdałowej do jakiegoś ciasta,
żeby w pełni rozkoszować sie moją nową obsesją smakową. Myślałam i myślałam, aż
pewnej bezsennej nocy przypomniało mi się ciasto Opera. Czy jest jakieś lepsze,
w którym można by zastosować migdałowy krem?
Od
razu lojalnie uprzedzam. Operowi konserwatyści niech dalej nie czytają. Z
tradycyjną Operą zgadza sie jedynie migdałowy biszkopt. Nie ma kawy, nie mam
masła, a przede wszystkim nie ma czekolady. Za to jest mascarpone i jest dżem
porzeczkowy dla przełamania słodyczy. Istna profanacja.
Ale
profanacja niezwykle smaczna, która wszystkich próbujących zachwyciła.
Składniki:
75
g cukru
2 1/2 łyżki mąki
75 g zmielonych migdałów
3 jajka
1 białko
2 1/2 łyżki mąki
75 g zmielonych migdałów
3 jajka
1 białko
szczypta
soli
Oddzielamy białka od żółtek. Z białek ubijamy sztywną pianę, a pod koniec dodajemy powoli cukier. Gdy się rozpuści dodajemy po jednym żółtku. Porcjami wsypujemy migdały wymieszane z mąką i solą, delikatnie łączymy z jajkami.
Masę dzielimy na 3 równe części i pieczemy 3 biszkopty w temperaturze 150C przez 15-20 min. Tym razem użyłam tortownicy o średnicy 20 cm, spokojnie można upiec w odrobinę większej (myślę, że tak do 23cm). Po upieczeniu delikatnie wyjmujemy ciasto na kratkę i studzimy.
Oddzielamy białka od żółtek. Z białek ubijamy sztywną pianę, a pod koniec dodajemy powoli cukier. Gdy się rozpuści dodajemy po jednym żółtku. Porcjami wsypujemy migdały wymieszane z mąką i solą, delikatnie łączymy z jajkami.
Masę dzielimy na 3 równe części i pieczemy 3 biszkopty w temperaturze 150C przez 15-20 min. Tym razem użyłam tortownicy o średnicy 20 cm, spokojnie można upiec w odrobinę większej (myślę, że tak do 23cm). Po upieczeniu delikatnie wyjmujemy ciasto na kratkę i studzimy.
krem
migdałowy:
200
g pasty migdałowej (przepis klik)
3
łyżki mleka
250
g mascarpone
Pastę
migdałową mieszamy z mlekiem do uzyskania gładkiej konsystencji. Ucieramy ją z
mascarpone dodając po jednej łyżce do sera.
dodatkowo:
kwaśny
dżem (ok. 3 łyżek)
Ciasto
składamy:
biszkopt
1/3
kremu migdałowego
biszkopt
dżem
1/3
kremu migdałowego
biszkopt
1/3 kremu migdałowego
In English:
Ingredients:
almond sponge cake:
75 g sugar
2 1/2 tbsp all purpose flour
75 g ground almonds
3 eggs
1 egg white
Divide egg whites form egg yolks. Beat egg whites,
when they'll be white and fluffy start slowly adding sugar and keep beating
until stiff picks. Add one egg yolk at a time still beating. Gradually add
flour mixed with almonds and salt. Gently fold them in.
Divide batter into 3 equal parts and bake in 150C ( F)
for 15-20 minutes. I used round 20 cm baking pan, you can use slightly bigger
(I thing no more than 23 cm). Place bakes cakes on cooling rack and cool completely.
almond cream:
200 g almond paste (recipe click)
3 tbsp milk
250 g mascarpone cheese
Mix almond paste with milk until smooth. Cream it with
mascarpone adding one tbsp at a time to the cheese.
extra:
tart jam (about 3 tbsp)
Assembly of the cake:
sponge
1/3 almond cream
sponge
jam
1/3 almond cream
sponge
1/3 almond cream








Mmm, cudowny! :))
OdpowiedzUsuńIdealne! :)
OdpowiedzUsuńA czy pastę migdałową przed wymieszaniem z mlekiem i serkiem trzeba bardzo schłodzić?
Pastę najlepiej zrobić przynajmniej kilka godzin wcześniej i schłodzić w lodówce. Ja zawszę robię dzień wcześniej i chłodzę przez całą noc.
UsuńWygląda na bardzo delikatne i pyszne ciasto;)
OdpowiedzUsuńWygląda bajecznie ;D
OdpowiedzUsuńNie znałam oryginału ciasta Opera, więc akceptuję to w całości z całą jego pyszną listą składników! :)
OdpowiedzUsuńA i pragnę jeszcze dodać że wygląd ciasta jak i zdjęcia Twojego autorstwa powalają na kolana.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńOmg, bosskie *_* Uwielbiam migdały, kremy i torty - połączenie genialne! Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńU mnie trwa faza na kokos i migdały, ale bardzo chętnie spróbowałabym Twojego połączenia :) Twoje Opera Cake wygląda tak pięknie, że chyba zaraz się rozpłynę :)
OdpowiedzUsuńBoskie :)
OdpowiedzUsuńThe cake looks beautiful. It sounds delicious too, especially with the jam and cream filling!
OdpowiedzUsuńHi! I’m new follower of your blog and would like to invite you to join me at my weekly Clever Chicks Blog Hop:
OdpowiedzUsuńhttp://www.the-chicken-chick.com/2013/03/clever-chicks-blog-hop-24-and-three.html
I hope you can make it!
Cheers,
Kathy Shea Mormino
The Chicken Chick
Wygląda cudownie! Mam w domu marcepanożercę, więc takie ciacho zrobiłoby furorę :)
OdpowiedzUsuńPiękny!!!
OdpowiedzUsuńI jak tu się odchudzać na wiosnę :D
Kochana bez trudu. Najpierw kawałek ciasta a potem poćwiczyć :)
UsuńWciągam taką profanację bez mrugnięcia powieką. Oblizałam się na wyobrażenie smaku. A tu wiosna, nowalijki i dieta. Psia kostka! Piękne ciasto...
OdpowiedzUsuńPorwałaś mnie tym ciastem :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Basia
To jest ciasto zdecydowanie do zrobienia w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuń