Scroll down for recipe in English
Moje
doświadczenie z produkcją alkoholu jest żadne. Jeśli chodzi o konsumpcję to
różne rzeczy zdarzało mi sie degustować z różnymi osobami. Do dziś na głowę
bije wszystko domowej roboty bimber, który kiedyś robił mąż koleżanki mojej
mamy wraz ze swoim kolegą. Niestety z różnych względów zaprzestali produkcji a
szkoda, bo produkt był pierwszej klasy. Smaki dowolne - miodowy, cytrynowy,
brzoskwiniowy. To tylko te, które miałam przyjemność próbować osobiście.
Przyznaję, skubaństwo było mocne. I to jeszcze jak mocne, ale tak smaczne, że
spokojnie można było spożywać bez popijania. Prawie jak nalewka. Nalewka, w
której stężenie alkoholu przekraczało grubo 40% :)
Przyznaję,
że w kwestiach alkoholowych jestem zwolenniczką prostoty. Lubię zimne piwo,
białe wino i wódkę, pitą z kieliszka jak Pan Bóg przykazał. Szerokim łukiem
omijam wszystkie drinki o kolorach równie rażących jak ich nazwy. Jak dla mnie
słodki to powinien być deser a nie alkohol.
I
chyba tak właśnie traktuję mój kokosowy likierek, jak deser.
Składniki:
200
g wiórek kokosowych
400
ml (1 puszka) mleczka kokosowego
500
ml spirytusu 60%
790
g słodzonego mleka skondensowanego
250
ml mleka
Z
podanych ilości składników wyszło mi 2 duże butelki likieru.
Wiórki
kokosowe wsypujemy do dużego słoika, zalewamy spirytusem i mleczkiem kokosowym.
Odstawiamy na 7-14 dni, co jakiś czas a najlepiej codziennie potrząsamy
słoikiem.
Odcedzamy
wiórki. Płyn mieszamy z mlekiem oraz mlekiem skondensowanym. Przelewamy do butelek.
Ingredients:
200 g shredded coconut
400 ml coconut milk
500 ml 60% alcohol
790 g sweetened condensed milk
250 ml milk
This amount of ingredients makes 2 big bottles of liquor.
Place shredded coconut into big jar, pour alcohol and
coconut milk. Leave for 7-14 days shaking jar once every day.






Alkohol nie dla mnie, ale wygląda bosko, a zdjęcia fantastyczne :)
OdpowiedzUsuńz pewnością warty wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńMmm, wiórki i mleczko, podwójnie kokosowe, pycha ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńale pyszności :) skosztowałabym ;)
OdpowiedzUsuńAle narobiłaś mi smaka na taki likier;) fantastyczne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńchoć jeśli chodzi o alkohol jestem wybredna, bo u mnie wino, piwo i martini stoją na czele, taki likier jako deser jak najbardziej ;)
chętnie byśmy wychylili kieliszeczek! :) dziękujemy za zdjęcie!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie likiery! Często robię kokosowy i crema di limoncello. Robię dokładnie według takiego przepisu jak Ty, ale dostałam go od koleżanki. Pycha, co?
OdpowiedzUsuńJak najbardziej :) Właśnie zajrzałam do Ciebie i podpatrzyłam crema di limoncello, będę robić niedługo :)
UsuńSUPER! Czekam na efekty :)
Usuń