sobota, 30 marca 2013

Pierwsze urodziny bloga i tort karmelowy

Salted caramel cake for my blog's 1st birthday
Recipe in English below

Dziś mija dokładnie rok od mojego debiutu w kulinarnej blogosferze. 12 miesięcy temu podjęłam długo odkładaną decyzję o założeniu bloga i tym samym spełnieniu jednego ze swoich marzeń. Wtedy również był okres wielkanocny (z tą różnicą, że nie padał śnieg) i pamiętam, że pomyślałam sobie, że chyba nie ma lepszego czasu, żeby zacząć. W końcu w domu miało się zaroić od świątecznych, wiosennych pyszności, którym wystarczyło zrobić zdjęcie i gotowe. Tak, wtedy jeszcze to wszystko wydawało się tak proste :)
Decyzja o założeniu własnego bloga nie była spontaniczna. Nosiłam się z nią bardzo długo. Od lat z zapartym tchem i ślinotokiem spędzałam długie godziny na oglądaniu wspaniałych blogów z pięknymi zdjęciami sprawiającymi, że momentami ma się ochotę polizać monitor. Ja też tak chciałam. Chciałam gotować tyle pyszności, robić im piękne zdjęcia i dzielić się efektami mojej pracy. Oczywiście początki takie różowe nie były. Prowadzenie bloga okazało się być trudniejsze, bardziej wymagające i pracochłonne niż kiedykolwiek myślałam. Ale po pewnym czasie okazało się też, że satysfakcja jaka z tego płynie również jest nieporównywalnie większa niż się spodziewałam. 

Dziś mogę już z pełną świadomością i odpowiedzialnością powiedzieć, że decyzja o prowadzeniu bloga kulinarnego była jedną z najlepszych jakie udało mi się w moim życiu podjąć. Ten mijający rok był okresem gotowania, pieczenia, próbowania, fotografowania oraz nieustannej nauki. Nauka ta trwa dalej i chyba nigdy się nie skończy, bo zawsze będzie coś nowego do spróbowania, nowe umiejętności i wyzwania, zarówno te kulinarne i fotograficzne, jak i takie związane z samym blogowaniem.
Prowadzenie bloga pozwoliło mi także odkryć w sobie pasję, nie hobby a prawdziwą pasję,do fotografii kulinarnej. Ciągle uczę się tej, wbrew pozorom, niezwykle trudnej sztuki. Głównie uczę się na własnych błędach, których ciągle jest bardzo dużo, ale najważniejsze jest to, że nieustannie mam ochotę się doskonalić i próbować dalej. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam. Owszem, wiele rzeczy sprawiało mi przyjemność i lubiłam je robić, ale jednak zawsze zazdrośnie spoglądałam na ludzi, których kochali coś tak bardzo, że potrafili godzinami się temu bez reszty oddawać. Teraz i ja wiem jak to jest i muszę przyznać, że to najwspanialsze uczucie na świecie :) 

Chciałabym bardzo, bardzo mocno podziękować Wam wszystkim, którzy tu zaglądacie i czasem zostawiacie miłe słowo. Naprawdę, bez Was to nie miałoby najmniejszego sensu i już dawno dałabym sobie z tym spokój. Także dziękuję Wam z całego serca i chciałabym żebyście wiedzieli, że każdy komentarz, wiadomość, każda osoba odwiedzająca bloga bardzo dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że za roku również będziemy mogli wspólnie świętować kolejne urodziny Modern Taste :)
Z okazji tych pierwszych urodzin postanowiłam też, że zrobię taki mały coming out i pokażę Wam kto to się za tym blogiem kryje. Nigdy nie byłam zwolenniczką ujawniania zbyt wiele o sobie w internecie, ale granica 1 roku blogowania, którą właśnie przekraczam skłoniła mnie do pokazania swojej twarzy. Anonimowość była pewnego rodzaju zasłoną, która w każdej chwili pozwalała się bezpiecznie wycofać. Teraz po roku, gdy przekroczyłam tę ponoć magiczną granicę, od której można nazywać prowadzenie bloga poważnym zajęciem a nie tylko chwilową fanaberią, bycie zupełnie anonimową nie jest już dla mnie koniecznością. Wiem, że dla niektórych, zwłaszcza dla tych, dla których umieszczanie swoich zdjęć w sieci jest niczym wielkim i niezwykłym, to co piszę może się wydawać nieco dziwne. Ja jednak nigdy wcześniej tego nie robiłam. Ale nie bójcie się, na zdjęciach raczej  nie będę się pojawiać, bo zdecydowanie lepiej czuje się po tej drugiej stronie aparatu :) 

Jeszcze na koniec dwa słowa o torcie. Tort jest o smaku solonego karmelu, bo to jedno z moich najukochańszych odkryć dokonanych poniekąd dzięki blogowaniu, więc chyba idealnie się na taką okazję nadaje. Wierzch ozdobiłam orzechowo - karmelową posypką. Orzechy i karmel - cudowne połączenie. W pierwszym zamyśle krem miał być maślany, ale potem pomyślałam, że maślany krem karmelowy może być jednak ciut za ciężki i zdecydowałam się ostatecznie na mascarpone. 

I już zupełnie na koniec chciałabym Wam życzyć pogodnych, radosnych i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy. Niech będą pełne uśmiechów i ciepła, mimo tej niesprzyjającej i mało wiosennej pogody :)




Składniki
biszkopt

2 jajka
45 g mąki pszennej
50 g mąki ziemniaczanej
1 łyżka wody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru
szczypta soli
kilka kropel soku z cytryny

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę z solą i sokiem, co pomoże im się dobrze ubić. Pod koniec ubijania powoli dodajemy cukier a następnie po jednym żółtku i wodę.
Przesiewamy razem obie maki i proszek. Delikatnie mieszamy je z jajkami, można na najniższych obrotach miksera.
Piekarnik nagrzewamy do 180C. Wykładamy papierem do pieczenia dno małej tortownicy 18cm. Wlewamy przygotowana masę i od razu wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 30 min do suchego patyczka. Zostawiamy w piekarniku na kilka minut, wyjmujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Przekrawamy na 3 części dopiero gdy będzie całkowicie zimny.

krem

cały karmel z tego przepisu, lub ok. 9 łyżek innego, gęstego karmelu
375 g mascarpone
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Ser ucieramy z wanilią. Dodajemy po łyżce zimnego karmelu cały czas ucierając.
Przygotowanym kremem przekładamy i dekorujemy ciasto.

syrop

sok z 1/2 cytryny
5 łyżeczek wody
1 łyżeczka cukru

Mieszamy składniki do rozpuszczenia się cukru. Nasączamy przekrojony biszkopt.

orzechowo-karmelowa posypka

3 łyżki lekko posiekanych orzechów włoskich (można użyć innych)
5 łyżek cukru
1 łyżka masła

Na patelnię wsypujemy cukier i czekamy aż całkowicie się rozpuści. Dodajemy masło i szybko mieszamy aż dobrze połączy się z karmelem. Wsypujemy orzechy, mieszamy i chwilę podgrzewamy, dosłownie minutkę. Zdejmujemy patelnie z ognia, orzechy przelewamy na wcześniej przygotowany talerz wyłożony papierem do pieczenia. Zostawiamy do zastygnięcia, a następnie kruszymy np wałkiem do ciasta na dość drobną posypkę. Dekorujemy nią wierzch ciasta. 


Ingredients

sponge cake

2 eggs
45 g cake flour or all purpose flour
50 g potato flour
1 tbsp water
1/2 tsp baking powder
3/4 cup sugar
pinch of salt
few drops of lemon juice

Separate your eggs. Beat egg whites until stiff with salt and lemon juice. At the end of beating start gradually adding sugar, then water and one egg yolk at a time. Mix until well combined.
Mix both flour with baking powder and sift. Slowly and gently mix dry ingredients with egg mixture. You can fold it in with a spatula or mix with your electric mixer on a low speed.
Preheat oven to 180C (350F). Line the bottom of a round 18cm cake pan with parchment paper. Pour the batter and immediately bake in hot oven for 30 minutes, or to the clean toothpick. Leave in the oven for a few minutes to cool slightly. Remove and cool completely. Then cut into 3. 

salted caramel frosting

all of the caramel sauce from this recipe, or 9 tbsp of other, dense caramel
375 g mascarpone cheese
1 tsp vanilla extract

Using a hand hold electric mixer cream together mascarpone and vanilla. Start adding caramel one tbsp at a time and keep mixing. Assembly the cake.

syrup

juice of 1/2 lemon
5 tsp water
1 tsp sugar

Mix all ingredients until sugar dissolves. Soak the sponge cake.

caramel and walnuts topping

3 tbsp roughly chopped walnuts (or other nuts)
5 tbsp sugar
1 tbsp butter

Add sugar into a frying pan and cook over medium heat until caramelized. Add butter and mix well. Add chopped walnuts, mix and cook for another minute. Transform the mixture onto plate lined with parchment paper and let it cool completely.
Using a pastry roll crush caramelized walnuts and use them to top the cake. 





21 komentarzy:

  1. Gratuluję rocznicy, ja też 2 miesiące temu obchodziłam swoją :) Ale u mnie założenie bloga było spontaniczną decyzją. Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniały tort! życzę wszystkiego najlepszego, zarówno z okazji Wielkanocy jak i blogowej rocznicy :) wielu nowych inspiracji, cierpliwości i kolejnych kulinarnych sukcesów :) tworzysz małe dzieła sztuki, mam nadzieję, że będziesz się z nimi dzielić, bo są tego warte :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję rocznicy i życzę dużo sukcesów związanych z blogiem :)
    A torcik jest piękny

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję roczku i życzę kolejnych rocznic! Niech blogowanie, pieczenie i fotografowanie sprawia Ci jeszcze więcej przyjemnościa i satysfakcji.

    Wesołych Świąt i Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tort wygląda pysznie :)
    Wszystkiego najlepszego w pierwszą rocznicę! i z okazji Świąt również.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tort jest piękny... PRZECUDOWNY! Przyjmij więc ode mnie podwójne życzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. rozumiem, że na zdjęciu to Ty :]
    gratuluję takiej zacnej rocznicy! a tort to po prostu bajka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego naj z okazji rocznicy. Powodzenia w dalszym blogowaniu

    OdpowiedzUsuń
  9. Super śliczny tort i wspaniała okazja, życzę kolejnych rocznic i Wesołych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witamy w klubie :D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i życzę blogowania przez co najmniej 100 lat!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosiu! Gratuluję:) Wspaniały tort na taką wyjątkową okazję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodkiego kolejnego blogowego roku! :)
    A tort wygląda pysznie.. i po samych składnikach sobie wyobrażam, jak cudnie musi smakować!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyjmij również ode mnie życzenia, choć troszkę spoznione! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, bardzo dziękuje za wszystkie życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z okazji urodzin bloga życzę wielu nowych inspiracji i radości z tworzenia nowych smaków :) torcik piękny, chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dołączam do życzeń urodzinowych :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...