środa, 8 maja 2013

Tort chałwowo-orzechowy


Bardzo długo zastanawiałam się na jaki tort zdecydować się na moje urodziny. Pomysł z chałwowym miałam już w głowie od jakiegoś czasu, ale miałam też wielką ochotę na udział mojego ukochanego kremu orzechowego. Połączyłam więc chałwę z orzechami. Duet z nich niezwykle zgrany, doprawiony jeszcze odrobiną kwaskowatości dżemu wiśniowego. Moim zdaniem tort nie był za słodki, ale ja ostatnio zjadam zdecydowanie za dużo chałwy, więc mój ogląd może być nieco spaczony :) 

Krem chałwowy był nieco improwizowany. Zdarzyło się coś czego zupełnie się nie spodziewałam. Po upieczeniu biszkoptów pojechałam sobie na zakupy po resztę potrzebnych składników i w sklepie spotkała mnie niemiła niespodzianka. Pominę już milczeniem te tłumy ludzi. Był 4 maja, jeszcze długi weekend. Nie wiem, może przez 1 dzień świąteczny wszyscy wyjedli swoje zapasy :) W każdym razie, chcąc jak najszybciej wyjść, slalomem między wózkami i koszami przedostałam się do miejsca, gdzie zawsze znajduję mascarpone. Tym razem go nie znalazłam, chyba na majówkę wszystkim był potrzebny. Ani jedno opakowanie się nie ostało. Dla jasności, w moim małym miasteczku mascarpone można kupić tylko w jednym sklepie. Jechać 15 km do Lublina po dwa opakowania serka? Chyba nie. Nawet naszą super nową ekspresówką :)
Także krem musiałam na szybko zaimprowizować. Pomysł zrobienia go na samym maśle odpadł, bo to już by było dla mojego serca i układu krążenia za dużo. Podło na budyń. Było trochę lżej, ale też mniej stabilnie. Pół godziny ten tort składałam, żeby był równy a chybotliwa masa budyniowa wcale w tym nie pomagała. Ale ostatecznie jestem zadowolona, trochę go wyprostowałam po kilku godzinach pobytu w lodówce. 

Kolor niestety jest jaki jest, moim zdaniem trochę nieciekawy i mdły. Do zdjęć zastosowałam więc jakże popularne chorągiewki. Nie patrzcie na to jakie są krzywe, bo wycinałam je pierwszy raz :)
Także zapraszam, a ja tym czasem wracam do analizowania blogów i pisania pracy. 

pomysł własny

biszkopt orzechowy
porcja na 1, do tortu trzeba upiec 2

2 jajka
50 g mąki pszennej
38 g orzechów włoskich
38 g cukru
szczypta soli

biszkopt II

2 jajka
50 g mąki pszennej
40 g mąki ziemniaczanej
37 g cukru
szczypta soli

krem chałwowy

2 szklanki mleka
60 g mąki pszennej
60 g maki ziemniaczanej

150 g miękkiego masła
20 g cukru
250 g dobrej jakości chałwy waniliowej

krem orzechowy

90 g orzechów włoskich (zmielonych)
125 g miękkiego masła
100 g cukru pudru
1/3 szklanki dobrze ciepłego mleka

dodatkowo

dżem, najlepiej wiśniowy, ok. 4-5 łyżek

Rozgrzewamy piekarnik do 160 C. Dno małej tortownicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Ubijamy białka z solą. Gdy zaczną się robić białe i puszyste powoli partiami dosypujemy cukier ubijając, aż do uzyskania błyszczącej, sztywnej piany. Dodajemy po jednym żółtku. Zmniejszamy obroty miksera na najniższe i powoli dosypujemy orzechy przesiane razem z mąką. Mieszamy do połączenia się. Ciasto wylewamy do tortownicy i pieczemy 25 minut. Gdy przestygnie wyjmujemy z tortownicy i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Dopiero wtedy przekrawamy biszkopt na dwie części.
Biszkopt II robimy identycznie jak orzechowy (przesiewamy razem obie mąki) i tak samo go pieczemy. Oba biszkopty najlepiej jest upiec dzień wcześniej. Wszystkie 3 biszkopty przekrawamy na pół, co w sumie da nam 6 blatów.
Przygotowujemy krem chałwowy. Z podanej ilości mleka odlewamy 1/2 szklanki. Resztę gotujemy. Mieszamy ze sobą obie mąki i rozprowadzamy w odlanej 1/2 szklanki mleka tak, żeby nie było żadnych grudek. Dolewamy do gorącego mleka i gotujemy cały czas mieszając do powstania gęstego budyniu. Odstawiamy go do całkowitego wystygnięcia. Ucieramy masło z cukrem. Dodajemy po łyżce zimny budyń. Gdy dodamy już cały wsypujemy rozkruszoną chałwę i miksujemy do połączenia się z kremem. 
Przygotowujemy krem orzechowy. Zmielone orzechy zalewamy dobrze ciepłym mlekiem i odstawiamy do wystygnięcia. Masło ucieramy z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Cały czas ucierając dodajemy po łyżce orzechów.
Zaczynamy składać tort - biszkopt orzechowy, dżem wiśniowy, 1/4 kremu chałwowego, biszkopt II, 1/4 kremu chałwowego, biszkopt orzechowy, 1/4 kremu orzechowego, biszkopt orzechowy, dżem wiśniowy, 1/4 kremu chałwowego, biszkopt II, 1/4 kremu chałwowego, biszkopt orzechowy. Wierzch dekorujemy pozostałym kremem orzechowym.
Najlepiej żeby tort spędził noc w lodówce. 



29 komentarzy:

  1. Jaka wieża!!! Niesamowity :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Praca nad nim była go warta, bo wygląda bardzo majestatycznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie cierpię tortów, wiesz? Ale na taki z chęcią bym się skusiła, chałwa i orzechy to pyszne połączenie. :) I ile pracy w niego włożyłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla takiego smaku było warto, z resztą to taka przyjemna praca :)

      Usuń
  4. Wygląda genialnie i zapewne tak też smakuje. Gratuluję pomysłowości :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obłęd!! i rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w tym torcie. W smaku i w wyglądzie. Zabieram cały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda absolutnie obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Your cakes are the most beautiful cakes I have ever seen!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglada wspaniale! Nie pogniewalabym sie, gdyby ktos mi taki upiekl na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda cudownie! Rewelacja, tyle pysznych warstw!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak genialnie się prezentuje, że nie mogę oczu oderwać! W dodatku chałwowy... kusi, kusi i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniały :) goście pewnie byli zachwyceni :) 100 lat życzę i dalszych ciekawych pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej, zazdroszczę gościom ! Gdybym tylko miała jakąś okazję, raczej bym go zrobił, pycha ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaki wysoki! Musiał być pyszny :>

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny i połączenie smakowe bardzo wyszukane, 100 lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest absolutnie piękny! Tyle wypieków na blogach, ale zachwycił mnie i właśnie także... swym mdłym kolorem! O smaku nie wspomnę. Robiłam podobny i był, jak to moja koleżanka mówi, smakowym delirio! ;) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale wielki :) A gdybyś nie napisała, że chorągiewki są krzywe to nikt by nie zauważył :P Moim zdaniem wszystko wygląda idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do zabawy nominowani liebster blog award http://jestsmak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Łał, wygląda imponująco - taki wysoki i elegancki :) Wyszło Ci prawdziwe cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Simply Yummy! Nice photos! Mouth watering!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tort pewnie smaczny,ale ma jedną wadę..Jest za wysoki i za małej średnicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o taki mi chodziło :)

      Usuń
  23. Wygląda ok;-)))musiał też super smakować.Orzechy i chalwa smak bajka.A jeśli chodzi o małą średnicę to przecież można podwoić proporcje i upiec większy.Wszystko zależy od gustu;-)))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...